W sumie to pietrucha widywala ich na miescie. Skrecalo ich na lewo, jedna zawsze wchodzila w sciany zamiast drzwi, inny z kolei zawsze mial rzeczy na lewa strone. Wiec nie dziwne ze w koncu sie poznali i co lepsze zaprzyjaznili. Teraz zajmowala sieich sprawa… I to codziennie, az sama siebie zaskakiwala ze ten pomysl jej nie przechodzi. Bo z reguly nudzilo sie je po 3-4 dniach…